Wieloletnie delegacje jednego z małżonków początkowo służyły wspólnym planom rodziny. Z czasem kontakt osłabł, a strony zaczęły inaczej określać moment rozstania. Prowadząc sprawę o rozwód, przeanalizowaliśmy korespondencję, kalendarze powrotów i uzgodnienia dotyczące domu. Oddzieliliśmy okres zgodnie przyjętego modelu pracy od zdarzeń wskazujących na zmianę relacji. W stanowisku procesowym uwzględniliśmy również próby utrzymywania kontaktu i przeszkody organizacyjne, których nie wyjaśniała sama długość nieobecności.

Każda sprawa zależy od indywidualnych okoliczności. Opisany rezultat nie gwarantuje podobnego wyniku w innej sprawie.